Kategoria: Seniorzy

Najwyższy czas na komplet!

Już w najbliższą sobote 8.10.2016r drużyna Ciaciany podejmie na własnym boisku jednego z beniaminków jakim jest SKS Łagisza. Nasz najbliższy rywal jak na pierwszy sezon w tej klasie rozgrywkowej spisuje się przyzwoicie zajmując aktualnie 6 miejsce z dorobkiem 12 punktów. Goście na pewno będą chcieli za wszelką cenę wygrać to spotkanie ponieważ w 3 ostatnich musieli uznawać wyższość rywala, z czego dwa ostatnio wysoko bo 0-8 z Odrą Miasteczko Śląskie, a wcześniej 7-1 w wyjazdowym meczu z Cyklonem Rogoźnik. 
My natomiast powolutku odbijamy się od dna tabeli mając na razie 8 pkt., jednak w dwóch ostatnich meczach zdobyliśmy tylko 2 pkt., mimo, iż mogliśmy ich zdobyć, aż sześć!!
Nie zmienia to jednak faktu, że remisy nas nie zadowalają i w najbliższej kolejce zrobimy wszystko aby zgarnąć całą pulę punktów. 

Serdecznie wszystkich zapraszamy w sobotę do Parku Pszczelnik!

Jeden punkt z Błędowa

W meczu z Tęczą Błędów przywozimy niestety tylko jeden punkt…
Od początku spotkania to my przeważamy i wypracowujemy sobie sytuacje. Po kilku niewykorzystanych na prostopadłą piłkę wychodzi Damian Kowalczyk i umieszcza piłkę w siatce. Niestety, już chcąc celebrować bramkę widzimy, że sędzia liniowy pokazuję pozycję spaloną i bramka nie zostaje uznana. Około 25 minuty do głosu dochodzą gospodarze, obrońca przechwytuje piłkę w środku pola i podprowadza ją do 30 metra przed naszą bramką i postanawia oddać strzał, który był na tyle nie przyjemny dla naszego bramkarza, że kozłującą piłkę wybija na rzut rożny. Przy tym stałym fragmencie gry pogubiliśmy się z kryciem i z okolic 4-5 metra zawodnik Tęczy pakuje piłkę do naszej siatki. Piłkarze z Błędowa poczuli wiatr w żagle i 2 minuty później wypracowują sobie sytuację w której wychodzą sam na sam z Gieraczem, jednak ten broni nas przed utratą drugiej bramki. Około 37 minuty rzut wolny dla nas z okolic 25 metra, wrzutka, a piłkę głową uderza Jarosław Szurek w kierunku długiego słupka, jednak tam gdzieś ją trąca jeszcze Kamil Ogryzek i sędzia znów odgwizduje spalonego. Tuż przed przerwą mamy kolejny rzut wolny jednak z naszej połowy, tutaj popisali się bracia Klaus. Starszy z nich – Sebastian wykonuje stały fragment i uderza długą piłkę w kierunku swojego młodszego brata- Martina, ten przyjmuję ją klatką piersiową obracając się w kierunku bramki i oddaje mocny strzał pod poprzeczkę, tym razem piłka ląduje w siatce i wyrównujemy wynik spotkania.

Po zmianie stron mecz się wyrównuje i gra toczy się głównie w środku pola. Dwie dogodne sytuacje dla nas marnują kolejna Jankowski oraz Kowalczyk. Pierwszy z nich z lewej strony pola karnego uderza w  kierunku długiego słupka, niestety piłka minimalnie mija bramkę gospodarzy. Następnie Kowalczyk wychodzi sam na sam z bramkarzem rywala i jego zamiarem był silny strzał z prostego podbicia, ale uderza nie czysto w piłkę, która następnie mija bramkę przeciwnika.
Mecz kończy się remisem 1-1, a my musimy zadowolić się jednym punktem w tym spotkaniu.

 

MKS wystąpił w składzie:
Gieracz – Ogryzek, Szurek, Bobryk, Klaus S. – Worek, Cuber(83’Wójcikowski), Jankowski, Kowalczyk, Albrecht – Klaus M.(90’Przątka)

Teraz do Błędowa

Już w najbliższą sobotę zespół Ciaciany uda się do Błędowa (dzielnica Dąbrowy Górniczej) na mecz z tamtejszą Tęczą. Spotkania z tą drużyną zawsze obfitują w ogromną ilość emocji, a na trybuny czy w Błędowie, czy to w Siemianowicach zgromadzają sporą liczbę kibiców. Po ostatnim pechowym remisie nasi piłkarze będą chcieli zmazać plamę i zdobyć komplet punktów, czego im serdecznie życzymy! Naszemu najbliższemu rywalowi również nie wiedzie się najlepiej w tym sezonie ponieważ zajmują 11 lokatę w tabeli z dorobkiem 8 punktów, przy czym my mamy 7 punktów i zajmujemy 13 pozycję. Dzięki dobremu układowi w innych spotkaniach mamy okazję wskoczyć na 10 miejsce jeśli wygramy.

Serdecznie zapraszamy!

Remis z Nakłem…

W sobotnie popołudnie ekipa Ciaciany podejmowała na własnym boisku drużynę Orła Nakło Śląskie.
Mecz od początku zapowiadał się obiecująco dla drużyny gospodarzy ponieważ to oni dominowali na boisku i stwarzali sobie więcej bramkowych sytuacji.
Po wyjazdowej wygranej z Lipinami nasi zawodnicy mieli ochotę na kolejne. Niestety pierwsza połowa nie przyniosła bramki dla żadnego zespołu.
Po zmianie stron początek dobry mieli goście i kilka razy poważnie nam zagrozili, całe szczęście nie udało im się zdobyć bramki.
Nam udało się dojść do głosu około 55 minuty kiedy to coraz odważniej atakowaliśmy bramkę przyjezdnych. W efekcie bramkę na 1-0 zdobył w 57 minucie spotkania Damian Kowalczyk. Podniosło to nas do boju i raz po raz atakując zdobyliśmy kolejną bramkę w 68 minucie, tym razem Wojciech Jankowski zdobywa bramkę dla naszego zespołu.
Ciesząc się z dwubramkowego prowadzenia jednak zapomnieliśmy chyba, iż mecz się jeszcze nie skończył, bo już w 72 minucie do głosu doszli goście strzelając bramkę kontaktową, ciut kontrowersyjną ponieważ po reakcji naszych zawodników wywnioskować można było, że interweniujący Damian Gieracz był tam faulowany. Sędzia jednak wskazał na linię środkową boiska i trzeba było się pogodzić. Siemianowiczanie nie załamują się i próbują wciąż grać swoje, kolejny raz atakując jednak bez skutku.
W końcówce spotkania goście wyprowadzili jeszcze zabójczą kontrę gdzie pierwszy strzał wybronił nasz bramkarz jednak przy dobitce już nie miał szans i na tablicy widnieje 2-2. 
W doliczonym czasie gry faulował Marcin Cuber który zobaczył żółtą kartkę i wtedy obie ekipy się jeszcze zagotowały i doszło do przepychanek w których drugie żółtko zobaczył popularny Mopsik i mecz kończyliśmy w dziesiątkę. Siemianowiczanom udało utrzymać się remis i musimy się cieszyć z jednego punktu, a o komplet powalczyć w następnym spotkaniu na wyjeździe z Tęczą Błędów.

Kilka fotek z meczu -> TUTAJ

 

{tab MKS}

Trener: Marcin Molek
Gieracz – Ogryzek, Bobryk, Szurek, Klaus S. – Tomczyk, Cuber, Mierzwa, Jankowski, Worek(73’Albrecht) – Kowalczyk
Rezerwowi: Klaus M., Kołodziej, Siejak, 

{tab Nakło}

Trener: Krystian Szyguła
Wójcik – Chrzan, Gawliński, Janusz, Kubica – Neuman(60’Kochel), Niewolik(38’Skowronek), Stolarczyk, Szafrański – Taszek(75’Stachowicz), Teche Abanda(60’Brzezina)
Rezerwowi: Piwowarczyk, Czekała, Paluch

{tab Bramki i kartki}

26′ Teche Abanda – Ż.K
28′ Szurek – Ż.K
57′ Kowalczyk – 1-0
66′ Kowalczyk – Ż.K
68′ Jankowski – 2-0
72′ Stolarczyk – 2-1
72′ Klaus S. – Ż.K
86′ Szafrański – Ż.K
87′ Stachowicz 2-2
90+1′ Cuber – Ż.K
90+1′ Cuber – 2x Ż.K
90+3′ Tomczyk – Ż.K

{/tabs}

Pora na kolejne punkty!

Już jutro MKS Siemianowiczanka podejmie na własnym boisku zespół LKS Orzeł Nakło Śląskie. 
Nasz najbliższy rywal plasuje się na 6 pozycji w tabeli z dorobkiem 10pkt na co złożyło się 3 zwycięstwa, 1 remis oraz 2 porażki, zdobywając 16 bramek, a tracąc 9.
Ostatnio wygrali u siebie ze świetnie spisującą się w tym sezonie Odrą Miasteczko Śląskie. 
W poprzednim sezonie w meczach z Orłem wygraliśmy u siebie 4-1, aby przegrać w rundzie wiosennej 2-1 na wyjeździe.

Mamy nadzieję, że poprzedni mecz z Lipinami był tym z serii „Na przełamanie” i teraz będziemy już kroczyć zwycięską ścieżką.
Serdecznie wszystkich zapraszamy na godzinę 16:00 do Parku Pszczelnik i liczymy na wasze wsparcie! 🙂

Do zobaczenia!

Ciaciana przełamała wyjazdową niemoc

Piłkarze MKS Siemianowiczanki w końcu przełamali wyjazdową niemoc zwyciężając na wyjeździe 1-2 z Naprzodem Lipiny. 
Początek spotkania jednak na to nie zapowiadał, gdyż piłkarze Ciaciany wyglądali powiedzmy sobie szczerze nie zbyt ciekawie w początkowej fazie meczu i po kilku nie skutecznych atakach gospodarzy w końcu zadali trafiony cios. Od 31 minuty spotkania to my musieliśmy gonić wynik. Całe szczęście nie podłamaliśmy się po utracie bramki, a jeszcze bardziej zmotywowaliśmy i skoncentrowaliśmy na naszym celu jakim był komplet punktów w tym meczu. Raz po raz stwarzaliśmy sobie sytuacje strzeleckie. Najlepszą miał w 35 minucie Damian Kowalczyk po dośrodkowaniu Albrechta z prawej strony boiska, niestety nasz napastnik nie uderzył czysto piłki i ta minęła bramkę rywala. Na szczęście w 38 minucie sędzia podyktował rzut wolny dla naszego zespoły po którym udało nam się zdobyć bramkę. Piłkę w pole karne dośrodkował Marcin Mierzwa, a tam piłkę do siatki wpakował Wojtek Jankowski. Gospodarze protestowali, że nasz zawodnik zrobił to niczym Diego Armando Maradona i jego słynna „ręka Boga”. Jednak sędzia uznał, iż bramka została zdobyta prawidłowo. Do przerwy mieliśmy jeszcze dwie sytuacje jednak nie na tyle klarowne, żeby padła po nich bramka. 

W szatni trener Molek jeszcze bardzie zmobilizował swoich piłkarzy i utwierdził ich w przekonaniu, że ten mecz jest do wygrania.
Po przerwie wychodzimy na dalszą część pojedynku wiedząc, że możemy zdobyć zwycięstwo. Już od początku drugiej połowy stwarzamy sobie kolejne sytuacje i ponownie przed szansą stanął Kowalczyk który próbował przelobować wychodzącego bramkarza Naprzodu jednak chybił minimalnie. Gramy coraz pewniej tylko ciągle brakowało idealnego wykończenia, żeby zdobyć bramkę. Drużyna gospodarzy również nie potrafiła znaleźć drogi do naszej bramki, najbliżej byli około 70 minuty kiedy po sytuacji sam na sam z naszym bramkarzem piłka wylądowała w siatce jednak wcześniej świetnie zachowali się nasi obrońcy którzy stworzyli pułapkę ofsajdową i sędzia odgwizdał spalony.
Wreszcie nastała 81 minuta, ponownie przed szansą staje Damian Kowalczyk ale tym razem skutecznie! Piłka ląduje w siatce a my cieszymy się ze zwycięstwa.
Gospodarze próbują jeszcze swoich sił jednak bezskutecznie, sędzia kończy spotkanie a my cieszymy się z pierwszego zwycięstwa na wyjeździe i pod wodzą nowego trenera.

Dziękujemy również grupce kibiców z Siemianowic którzy wspierali nas przez całe spotkanie 🙂

Dodajmy, że dzisiaj swój mecz rozegrały rezerwy Siemianowiczanki, niestety uznając wyższość drugiego zespołu AKSu Mikołów w stosunku 3-1 

{slider Naprzód}

Trener: Kuczera Jerzy
Hladik – Bystrzowski, Pękała, Fyla, Juretko(89’Kaczmarek) – Ślęzok, Gawenda, Pleszak(61’Szczotka), Kozik(64’Ociepka) – Serek(77’Lisiak), Zygarski
Rezerwowi: Suślik- Kostrzewa, Jeziorski

{slider title=”MKS” open=”true”}

Trener: Marcin Molek
Szczerbiński – Ogryzek, Bobryk, Szurek, Klaus S. – Albrecht(65’Worek), Cuber(90’Klaus M.), Bobryk, Jankowski, Tomczyk(80’Wronowski) – Kowalczyk
Rezerwowi: Wanot, Siejak

{slider Sędziowie}

Główny: Paweł Kłyk
Asystenci: Damian Moń oraz Mirosław Gretka
KS Tychy

{slider Bramki i kartki}

9′ – Ż.K – Pękala Artur
34′ Bramka 1-0 – Zygarski Artur
38′ Bramka 1-1 – Wojciech Jankowski
65′ – Ż.K – Ślęzok Sebastian
81′ Bramka 1-2 – Kowalczyk Damian

{/sliders}

Na Lipiny z wiarą o przełamanie!

Już w najbliższą sobotę udamy się do Lipin, dzielnicy Świętochłowic, gdzie zmierzymy się z tamtejszym Naprzodem. Aktualnie nasz najbliższy rywal zajmuje piętnastą lokatę zaraz za nami. Jak do tej pory udało im się zgromadzić tylko jeden punkt remisując w 4 kolejce u siebie z Cyklonem Rogoźnik 0-0. 
Szczerze liczymy, że nasz zespół oswoił się już z nowym trenerem oraz jego stylem gry i w najbliższy weekend powróci na właściwą ścieżkę.
Przypomnijmy, iż nasz zespół w poprzednim sezonie dwukrotnie cieszył się ze zwycięstwa z zespołem z Świętochłowic wygrywając 4-0 u siebie oraz 5-0 na wyjeździe.
Mamy nadzieję na powtórzenie tych wyników!

Zapraszamy w sobotę do Świętochłowic!