Ciaciana zwycięża w IV turnieju im. Tomasza Bielicha

Stało się! Już czwarty memoriał im. Tomasza Bielicha za nami. Kolejny raz nasza drużyna pokazała klasę zdobywając pierwsze miejsce z 12 punktami przegrywając tylko jeden z pięciu meczy i tracąc w całym turnieju dwie bramki. Druga drużyna Ciaciany zdobyła 4 miejsce z dorobkiem 6 punktów, natomiast jeśli chodzi o nagrody to bramkarz naszej pierwszej drużyny – Kamil Szczerbiński został uznany najlepszym goalkeeperem turnieju. W imprezie udział wzięło 6 drużyn, oprócz naszych dwóch teamów gościliśmy jeszcze AKS Niwka Sosnowiec, Polonia Łaziska, 1FC Katowice (w którym kiedyś występował patron naszego turnieju) oraz Górnik 09 Mysłowice. Zaszczyciła nas również swoją obecnością wdowa po „Bielanie” – Pani Aleksandra Bielich wraz z córeczkami, które tradycyjnie wręczały nagrody na zakończenie. Oczywiście z okazji zbliżających się świąt chcieliśmy sprawić trochę radości dziewczynką naszego przyjaciela wręczając im drobny upominek.
Końcowa klasyfikacja wyglądała następująco:
1. MKS Siemianowiczanka
2. Górnik 09 Mysłowice
3.AKS Niwka Sosnowiec
4. MKS II Siemianowiczanka
5. Polonia Łaziska
6. 1FC Katowice

W imieniu zarządu, członków klubu oraz zawodników chcielibyśmy podziękować za dzisiejszy turniej, ale przede wszystkim za całą rundę jesienną, podziękowania te są kierowane dla osób które nas wspierały i nam kibicowały oraz trenera Gniozdorza który pomimo zaprzestania pracy w naszym klubie odwiedzał nas na meczach i na dzisiejszym turnieju. Dzisiejsze zmagania piłkarskie były ostatnimi w tym roku w wykonaniu Siemianowiczanki, a zobaczymy się w styczniu na treningach, pierwszy sparing planowany jest na początek lutego.

Do zobaczenia!

Poniżej kilka fotek z dzisiejszego dnia 🙂

KLIK!

Wyróżnienie naszego trenera bramkarzy.

Chcielibyśmy pogratulować naszemu trenerowi bramkarzy- Michałowi Widuchowi, który jest czynnym zawodnikiem futsalowej drużyny Piasta Gliwice z okazji otrzymania powołania do halowej Reprezentacji Polski.
Życzymy kolejnych sukcesów w swojej grze oraz w pracy z naszymi goalkeeperami 🙂

TOMEK PAMIĘTAMY! Turniej im. ŚP. Tomasza Bielicha

Jak co roku w grudniu odbędzie się turniej im. ŚP. Tomasza Bielicha naszego tragicznie zmarłego kolegi z drużyny. Turniej odbędzie się po raz 4 i mamy nadzieję, że kolejny raz zaszczyci nas swoją obecnością Pani Aleksandra wraz z córkami, czyli rodzina naszego przyjaciela. Poprzez to wydarzenie chcemy pokazać jakim szacunkiem i sympatią darzymy Tomka oraz, że w razie potrzeby Pani Ola może na nas liczyć.

Planowane rozpoczęcie turnieju jest planowane na godzinę 9:30 w hali kompleksu sportowego „MICHAŁ” przy ulicy Orzeszkowej 1 w Siemianowicach Śląskich.

Zapraszamy!

Czas podsumowań

Po zakończonej rundzie jesiennej w której Ciaciana spisywała się zupełnie poniżej oczekiwań stawianych przez zarząd, kibiców oraz samych zawodników przyszedł czas na podsumowania i przemyślenia. Przez zimę zajmiemy niby bezpieczne 11 miejsce jednak od strefy spadkowej dzieli nas tak naprawdę 1 punkt. Piłkarze Siemianowiczanki zdobyli 17pkt w tym 5 razy wygrywając, 2 razy remisując i aż 8 razy schodząc z boiska pokonani. Poprzedni sezon był dla nas najlepszym w ostatnich latach i wszyscy liczyli, że robiąc kilka wzmocnień uda się jeszcze poprawić ten wynik. Mimo iż zasiliło nas kilku wartościowych zawodników to chyba kluczem do słabej gry okazała się strata Rafała Nowaka który przeszedł do IV ligowej Warty Zawiercie. Nasz były napastnik zdobywał dla nas mnóstwo bramek o czym świadczył tytuł króla strzelców okręgówki. Teraz mimo wielu sytuacji bramkowych nie mamy snajpera z prawdziwego zdarzenia który by odnajdywał się tak dobrze w tych wszystkich sytuacjach jak nasz były gracz.

Słaby początek sezonu w którym to przegraliśmy 3 pierwsze spotkania (w tym jedne w ramach Pucharu Polski) skłonił zarząd klubu do kroków jakimi była zmiana trenera. Zmiana nastąpiła w nieoczekiwanym momencie gdy wtedy jeszcze podopieczni Adama Gniozdorza wygrali pierwszy mecz 3-1 z Łazowianką Łazy na własnym boisku. Kilka dni po meczu oficjalnie nastąpiła zmiana szkoleniowca, którym został aktualny trener siemianowiczan, czyli Marcin Molek. Nowy trener w swoim debiucie na ławce Ciaciany przegrał w wyjazdowym meczu 3-0 z Unią Dąbrowa Górnicza, a następnie u siebie z Wyzwolenie Chorzów 1-0. Przełamanie nadeszło w trzecim meczu Molka na ławce trenerskiej, kiedy to na wyjeździe MKS pokonał 2-1 ekipę Naprzodu Lipiny. Wszyscy myśleli, że to jest właśnie ten moment przełamania. Niestety następne 2 mecze to remisy z Orłem Nakło Śląskie i Tęczą Błędów. Kolejny mecz niestety znów okazał się porażką, a Ciaciana przegrywa u siebie z Beniaminkiem SKS Łagisza 1-3. No i stało się nastąpił dobry okres w wykonaniu drużyny z Parku Pszczelnik. Trzy mecze i wszystkie zwycięskie, pokonując Niwy Brudzowice, Unię Świerklaniec oraz Silesię Miechowicę zaczęliśmy się cieszyć, że zaczyna się układać na trzy kolejki przed przerwą zimową. Niestety, trzy ostatnie mecze okazały się trzema porażkami.

Na pewno będziemy musieli mocno przepracować zimowy okres przygotowawczy, aby znów otrzymać tytuł „Rycerzy wiosny”, prawdopodobnie mogą się wtedy w drużynie pokazać kolejne nowe twarze.

Zanim zaczniemy tzw. „sezon ogórkowy” będziemy mieli okazję jeszcze raz obejrzeć zawodników Ciaciany, ale tym razem na parkiecie w hali kompleksu sportowego „Michał”, gdzie rozegrany zostanie coroczny turniej im. Tomasza Bielicha, naszego świętej pamięci kolegi z drużyny. Na temat turnieju więcej informacji przekażemy Państwu wkrótce.

Domowa porażka na zakończenie rundy

Niestety na zakończenie rundy jesiennej MKS Siemianowiczanka przegrała u siebie z Cyklonem Rogoźnik 0-1. Nasi zawodnicy chcieli w dobrych nastrojach zakończyć pierwszą część sezonu, niestety znowu po błędzie w defensywie straciliśmy bramkę i to od 16 minuty goście prowadzili. Mięliśmy swoje szanse jednakże jak zwykle brakowało skuteczności, kilka razy z prawej strony ładnie centrował Albrecht jednak albo do piłki docierali jako pierwsi zawodnicy Cyklonu, albo nasz strzał był niecelny lub blokowany. Przez większość czasu do głównie my prowadziliśmy grę, a goście tylko wyprowadzali szybkie kontry. Do przerwy rezultat pozostał bez zmian.

W przerwie trener Molek dokonał jednej zmiany, w miejsce Damiana Kowalczyka wszedł Mateusz Tomczyk i znowu od początku drugiej części gry to my dyktowaliśmy warunki. Tym razem celność strzałów była już odrobinę lepsza, bo bramkarz gości kilka razy musiał się napocić aby piłka nie wpadła do ich bramki i ta sztuka mu się udała. Siemianowiczanie do samego końca atakowali i chcieli zdobyć chociaż punkt jednak z minuty na minutę to zadanie stawało się coraz to trudniejsze. Publiczność zgromadzona w Parku Pszczelnik niestety nie zobaczyła więcej bramek ponieważ ani jedna ani druga drużyna nie zdołała już wpakować piłki do siatki, a my musieliśmy kolejny raz uznać wyższość rywala.

{tab MKS}

Trener: Marcin Molek
Asystent: Michał Szyguła
Gieracz – Klaus S., Szurek, Mierzwa, Worek – Albrecht, Michalski, Jankowski(76’Marona), Wójcikowski, Ogryzek – Kowalczyk(46’Tomczyk)
Rezerwowi: Szczerbiński – Kłos, Siejak

{tab Cyklon}

Trener: Damian Kościelny
Żerdziński – Sosinka(87’Płaziński), Kościelny, Jaźwic, Will – Kostępski, Radwański, Jaguś(90’Wierzbicki), Miska – Bobrowicz(84’Bordel), Śmiłowski(80’Czyżewski)
Rezerwowi: Płoskonka – Połedniok

{tab bramki i kartki}

16′ Wojciech Jaguś – 0-1
73′ Konrad Michalski – Ż.K

{/tabs}

Pora aby dobrze zakończyć runde!

Już w najbliższą sobotę tj. 19.11.2016 MKS Siemianowiczanka ostatni raz w tym roku wybiegnie na boisko w meczach o punkty, podejmować będziemy na własnym boisku drużynę KS Cyklon Rogoźnik. Nasi najbliżsi goście obecnie zajmują 7 miejsce w tabeli z dorobkiem 19 punktów, a my jesteśmy dwie lokaty dalej z dwoma punktami mniej. W przypadku naszego zwycięstwa możemy przeczekać zimę na miejscu 7, ale tylko w przypadku że Wyzwolenie Chorzów zwycięży u siebie z Silesią Miechowice.
Liczymy na zdobycie 3 punktów przez nasz zespół ze względu na to, że chcemy dobrze zakończyć ten rok oraz przez to, iż w poprzednim sezonie nie najlepiej nam szło z drużyną z Rogoźnika ponieważ pierwszy wyjazdowy mecz przegraliśmy 2-1, natomiast rewanż u siebie tylko zremisowaliśmy 1-1.

Liczymy na wasze wsparcie i zapraszamy o godz. 13 na Pszczelnik!
Do zobaczenia!!

Nie tak miało wyglądać w Miedarach…

W meczu 14 kolejki katowickiej okręgówki MKS Siemianowiczanka przegrała na wyjeździe z Orłem Miedary 2-1.

Piłkarze Ciaciany chcieli uprzyjemnić sobie wyjazd do Miedar kompletem punków, niestety ta sztuka nam się nie udała. Zimna pogoda oraz ciężkie boisko tylko utrudniały zdobycie punktów aczkolwiek nie był to powód przez jaki ta sztuka nam się nie udała. Od początku spotkania to siemianowiczanie dyktowali warunki i to my pierwsi zdobyliśmy bramkę. Już w 6 minucie Jankowski podawał w pole karne do Konrada Michalskiego, ale ten niestety nie trafia w piłkę, całe szczęście akcję zamykał Daniel Albrecht który bez większego problemu ulokował piłkę w bramce gospodarzy. Zespół Orła próbował zagrozić naszej bramce, jednak bezskutecznie ponieważ ich strzały albo przelatywały obok bramki albo leciały wprost w Kamila Szczerbińskiego. W pierwszej części meczu mieliśmy kilka sytuacji na zdobycie bramki jednak znów brakowało skuteczności i wynik do przerwy już się nie zmienił.

Na drugą część spotkania wychodziliśmy z chęcią podwyższenia prowadzenia i uspokojenia naszej gry. Dobrze zaczęliśmy bo mieliśmy kilka okazji, dwa razy strzały głową Michalskiego nie znalazły drogi do bramki bo raz zdołał obronić bramkarz gospodarzy, a drugi raz piłka odbiła się od poprzeczki i wyleciała z boiska. Nic nie zapowiadało porażki naszej drużyny, aż do 70 minuty kiedy czerwoną kartkę otrzymał nasz środkowy obrońca – Kamil Bobryk. Od tego momentu zawodnicy Orła złapali wiatr w żagle i zaczęli atakować, a już pierwszy ich atak zakończył się rzutem rożnym po którym zdołali wyrównać wynik spotkania w 72 minucie. Wiedząc, że na trudnym terenie gramy w dziesiątkę staraliśmy się utrzymać aktualny rezultat aby wywieźć chociaż jeden punkt, co nie znaczyło, że nie atakowaliśmy jednak były to już raczej ataki z kontry. Piłka jednak nie znalazła drogi do żadnej z bramek, aż do 88 minuty meczu, kiedy to piłkarze z Miedar zaatakowali z prawej strony boiska. Pierwszy strzał został zablokowany, jednak przy dobitce futbolówka wpadła do siatki Siemianowiczanki. Próbowaliśmy zmienić jeszcze wynik spotkania, niestety to nam się nie udało i w nieciekawych humorach musieliśmy wracać do Siemianowic.

 

Warto dodać, że od 5 spotkań nie przegrała nasza druga drużyna która na zakończenie rundy jesiennej zremisowała na wyjeździe z drużyną KP Katowice 2-2, a obie bramki dla nas zdobył Sebastian Dobroś.

 

{tab Orzeł}

Trener: Krzęciesa Adam
Marczak – Daszkiewicz D., Daszkiewicz P.,Gruszczyński, Kaczmarek – Kajda(91’Jarka), Majecki(88’Lupa), Ptasznik, Stępień – Wójcik, Zorychta(55’Chmiel)
Rezerwowi: Krzęciesa

{tab title=”MKS” open=”true”}

Trener: Molek Marcin
Szczerbiński – Worek, Bobryk, Szurek, Klaus S. – Jankowski, Mierzwa, Cuber, Wójcikowski, Albrecht – Michalski(51’Tomczyk)
Rezerwowi: Gieracz – Klaus M., Kowalczyk, Siejak

{tab bramki i kartki}

6′ Albrecht 0-1
24′ Marczak – Ż.K
31′ Cuber – Ż.K
49′ Michalski – Ż.K
58′ Bobryk – Ż.K
70′ Bobryk – CZ.K
72′ Gruszczyński 1-1
81′ Kaczmarek – Ż.K
88′ Chmiel 2-1

{/tabs}