Dzisiaj prezentujemy wypowiedzi po meczu z Łazowianką. Do kamery podeszli Marcin Mierzwa – kapitan zespołu oraz Mateusz Tomczyk zdobywca jednej z bramek.
Zapraszamy
Kategoria: Seniorzy
Wracamy na właściwe tory!
Wreszcie! Po dwóch meczach wyjazdowych bez punktów przyszedł czas na pierwszy mecz u siebie i przełamanie.
Pogoda dopisała więc i na trybunach pojawiło się sporo widzów, którzy byli ciekawi jak wygląda gra Siemianowiczanki.
Już od początku spotkania naciskaliśmy i staraliśmy stworzyć sobie dogodną sytuację. Nasi zawodnicy raz po raz atakowali bramkę Łazowianki jednak jak w poprzednich meczach nieskutecznie. Zawodnicy „Ciaciany” grają to co było ustalone przed meczem i w konsekwencji udaje nam się wywalczyć rzut wolny z okolic 20 metra przed bramką rywali. Przy piłce ustawiają się Tomczyk i Mierzwa, jednak to ten pierwszy uderza jak z armaty i piłka uderza w długi słupek. Tak mocno odbita, że Daniel Albrecht nie nadążył aby ją trafić. Na szczęście na posterunku jest Marcin Cuber i umieszcza piłkę w siatce. Na zegarze widnieje 1-0 dla nas i 16 minuta. Siemianowiczanie jednak się nie podpalają i ciągle grają swoje oraz skutecznie blokują ataki gości. Pomimo kilku niezłych sytuacji nie udało nam się zmienić wyniku do końca pierwszej części gry.
Na drugą połowę wychodzimy z założeniem aby nic nie stracić a jeszcze strzelić bramkę. Szybko udaje nam się wykonać część zadania i w 47 minucie na 2-0 podwyższamy prowadzenie, bramkę zdobywa Mateusz Tomczyk. Drużyna nie osiada na laurach i ciągle dąży do ustalonego celu. Świetny techniczny strzał Albrechta po ładnej akcji niestety minimalnie mija bramkę gospodarzy.
Po jednej z kontr ekipy z Łazów sędzia odgwizduje faul naszego zawodnika w bocznym rejonie boiska. Goście dośrodkowują i w pole karne w którym jest ogromne zamieszanie i piłka niedotknięta przez nikogo niestety wpada do siatki i goście cieszą się z bramki kontaktowej. My jednak się nie załamujemy i dążymy do zdobycia kolejnej bramki co udaje nam się w 85 minucie gdy po akcji prawą stroną boiska Sylwester Gładkowski centruje w pole karne a tam Damian Kowalczyk potężnym uderzeniem z lewej nogi umieszcza piłkę w siatce. Do końca spotkania wynik nie uległ zmianie.
Zawodnicy Siemianowiczanki cieszą się z przełamania złej passy i fetują wygrany mecz!
Kolejny mecz rozegramy 3-go września na wyjeździe z drużyną Unii Dąbrowa Górnicza.
Zapraszamy!
MKS Siemianowiczanka 3-1 Łazowianka Łazy
{tab MKS Siemianowiczanka}
Gieracz – Ogryzek, Mierzwa, Szurek, Siejak(70’Gładkowski) – Tomczyk(70’Klaus S.), Bobryk, Czopa, Cuber, Albrecht(81’Kowalczyk) – Przątka(89’Klaus M.)
Rezerwowi: Szczerbiński – Kołodziej, Połata
{tab Łazowianka Łazy}
Droździk – Białek P., Rak, Gibowicz, Kozłowski – Maciążek(78’Piżuch Ł.), Bugaj, Sawicki(60’Stanisławek), Piżuch A.(70’Iwiński) – Stankiewicz(60’Białek M), Głośny
{tab Sędziowie}
Sędzia główny: Kandzia Rafał
Asystenci: Słysz Bartosz oraz Król Marek
Wszyscy KS Zabrze
{tab Bramki i kartki}
16′ Cuber Marcin 1-0
24′ Rak Dariusz Ż.K
41′ Czopa Marcin Ż.K
47′ Tomczyk Mateusz 2-0
57′ Bugaj Bartosz Ż.K
71′ Iwiński Adam 2-1
84′ Rak Dariusz druga żółta kartka, a w konsekwencji czerwona
85′ Kowalczyk Damian 3-1
{/tabs}
Czas na przełamanie!
Już jutro Siemianowiczanka rozegra pierwszy mecz w tym sezonie na własnym boisku! Wszyscy liczą w końcu na przełamanie naszej drużyny. Dotychczas w dwóch meczach ligowych nie zdobyliśmy ani jednego punktu a stosunek bramek wynosi 0-11. Nasz najbliższy przeciwnik to Łazowianka Łazy która również nie zdobyła jeszcze ani punktu, jednak ich stosunek bramek nie jest tak przerażający bo wynosi 1-4. Najpierw na wyjeździe przegrali z Cyklonem Rogoźnik 2-1, aby później przegrać 0-2 u siebie z Odrą Miasteczko Śląskie.
W poprzednim sezonie dwukrotnie remisowaliśmy z zespołem Łazowianki 0-0 po dobrych i zaciętych pojedynkach. Miejmy nadzieję, że i jutrzejsze spotkanie dostarczy nam sporo emocji oraz wrażeń oraz pierwszych trzech punktów w tym sezonie dla naszego zespołu.
Serdecznie wszystkich zapraszamy aby wspomóc naszą drużynę!
Mecz rozpocznie się o godzinie 17:00 w Parku Pszczelnik.
Znów na tarczy…

Niestety! Siemianowiczanie z drugiego meczu w tym sezonie wracają znowu bez punktów. Przegrywamy z LKS Żyglin 3-0(1-0).
Od początku spotkania to piłkarze Ciaciany częściej znajdywali się w okolicach pola karnego rywala i to oni mieli pierwszych kilka sytuacji bramkowych. Niestety jak w poprzedni meczu zabrakło wykończenia. Nasi zawodnicy kilka razy obili poprzeczkę czy spojenie bramki gospodarzy jednak na marne. Za strzały obok bramki niestety też punktów nie dają.
Po krótkim czasie zespół z Żyglina zaczął odpierać ataki Siemianowiczanki i coraz śmielej atakując. Po jednym z dobrych przerzutów obrońcy LKSu piłka trafia do ich napastnika który najpierw mija naszego obrońce a następnie umieszcza piłkę w siatce. W taki sposób w 17 minucie to gospodarze cieszą się z prowadzenia.
Jednak nie poddajemy się i próbujemy doprowadzić do wyrównania tworząc sobie kolejne sytuacje, niestety znów nieskutecznie je wykańczając. Ekipa gospodarzy pomimo prowadzenia nie staje do defensywy, a coraz śmielej atakuje naszą bramką stwarzają sobie kolejne akcje w których wykończenie na szczęście było na takim poziomie jak nasze. Na przerwy schodzimy przy wyniku 1-0.
W przerwie trener Gniozdorz próbuje podbudować swoich zawodników, aby Ci dali z siebie co mają najlepsze i spróbowali wyciągnąć korzystny rezultat.
Nasi piłkarze na drugą część spotkania wychodzą zmotywowani i gotowi do walki przez kolejne 45 minut. Od początku drugiej połowy szybko bierzemy się za kreowanie kolejny sytuacji bramkowych aby wyrównać wynik spotkania. Obie ekipy grają twardo i nie odstawiają nogi przez co gra się tak zaostrzyła, że w 56 minucie Wojtek Jankowski otrzymuje czerwoną kartkę za niebezpieczny atak na nogi rywala i od tej pory musimy grać w osłabieniu. Całe szczęście nie podcina nam to skrzydeł i dalej próbujemy atakować stwarzając sobie kilka dogodnych sytuacji niestety dalej nieskutecznie je wykańczając. Rozgrywanie przychodzi nam coraz ciężej ponieważ musieliśmy wkładać więcej sił w to iż gramy w dziesięciu. Niestety w końcówce spotkania tracimy bramki w 83 i 89 minucie po dwóch szybkich kontrach gospodarzy. Po tym niestety nie potrafiliśmy się już podnieść i mecz zakończył się wynikiem 3-0.
Miejmy nadzieję, że w następną sobotę w końcu uda nam się przełamać przed własną publicznością podejmując Łazowiankę Łazy.
{tab LKS Żyglin}
Żelek – Jasiok, Pluta, Piech, Wyżgoł – Banaś, Mróz(84’Kocek), Daniel(63’Heflik), Polański(55’Gajda) – Wyżgoł(24’Bryla), Miszok
Rezerwowi: Til – Gromuł, Gawronowski,
Trener: Żak Sebastian
{tab title=”MKS Siemianowiczanka” open=”true”}
Szczerbiński – Ogryzek(85’Kołodziej), Mierzwa, Szurek, Siejak(78’Wronowski) – Albrecht, Czopa, Cuber(67’Kowalczyk), Bobryk(72’Wójcikowski), Jankowski – Przątka
Rezerwowi: Gaim – Gładkowski, Klaus M.
Trener: Adam Gniozdorz
{tab Sędziowie}
Główny: Jurga Paweł
Asystenci: Żelazny Piotr oraz Żelazny Andrzej
Wszyscy KS Sosnowiec
{tab Bramki i kartki}
17′ – Wyżgoł – 1-0
56′ – Jankowski – CZ.K
58′ – Polański – Ż.K
59′ – Mierzwa – Ż.K
83′ – Miszok – 2-0
89′ – Banaś – 3-0
{/tabs}
Wspomnijmy, że nasza drużyna rezerw również przegrała na inaugurację A klasy 0-4 z Jastrzębiem Bielszowice.
foto: http://klublkszyglin.futbolowo.pl/
Wyjazd na Żyglin

Już jutro nasi piłkarze rozegrają kolejny mecz w katowickiej lidze okręgowej. Kolejnym rywalem będzie zespół beniaminka LKS Żyglin.
Drużyna LKSu po raz pierwszy w swojej historii będzie występowała na tym poziomie rozgrywek, do tej pory najwyższy szczebel na jakim grali to A klasa z której w poprzednim sezonie awansowali z drugiego miejsca zdobywając aż 75pkt.
Na ten dorobek złożyły się tylko 3 remisy, 3 porażki i aż 24 zwycięstwa co jest na prawdę dobrym wynikiem. W swoim debiucie w okręgówce zespół Żyglina przegrał na wyjeździe również z beniaminkiem SKS Łagisza 2-1.
Nasi zawodnicy na pewno głodni zwycięstwa będą starali się za wszelką cenę zdobyć komplet punktów ponieważ w dwóch dotychczasowych meczach musieli uznać wyższość rywala przegrywając 8-0 na inaugurację rozgrywek ligowych na wyjeździe z Odrą Miasteczko Śląskie oraz przegrywając w Pucharze Polski z Pogonią Nowy Bytom 2-1. Będzie to trzeci mecz zawodników Ciaciany w tym sezonie i trzeci rozgrywany na wyjeździe. Miejmy nadzieję, że brak atutu własnego boiska oraz brak wsparcia własnej publiczności nie przeszkodzi nam w osiągnięciu celu jakim są trzy punkty w tym spotkaniu.
Mecz odbędzie się o godzinie 17 w Miasteczku Śląskim przy ulicy Studziennej 2.
SERDECZNIE ZAPRASZAMY!
Odpadamy z Pucharu!

Wczoraj ekipa Siemianowiczanka rozegrała mecz w ramach I Rundy Okręgowego Pucharu Polski. Przeciwnikiem była drużyna Pogoni II Nowy Bytom i mecz był rozegrany na ich boisku. Od początku meczu obie drużyny starały się atakować aby jak najszybciej zdobyć bramkę, a samo spotkanie było bardzo emocjonujące. W pierwszej części gry to jednak piłkarze Ciaciany częściej bywali pod polem karnym rywali. Niestety- bez skutku. Przy każdej akcji brakowało celnego wykończenia albo dokładniejszego ostatniego podania. Gospodarze mieli doskonałą sytuację w 28 minucie meczu kiedy to niekryty napastnik dostał piłkę wprost pod nogi i zbyt szybko zebrał się do oddania strzału przez co piłka była uderzona zbyt lekko i niemal wprost w naszego bramkarza który nie miał problemów z jej sparowanie do boku. Do przerwy utrzymywał się bezbramkowy remis.
Po zmianie stron trener Gniozdorz wpuścił na drugą połowę dwóch „świerzych” zawodników aby odwrócić losy spotkania na naszą korzyść.
Początek drugiej części spotkania wyglądał podobnie do pierwszej części gry, raz po raz obie drużyny atakowały bramkę rywala.
Działo się tak, aż do 68 minuty kiedy drużyna Pogoni ruszyła z kontrą. Po strzale w długi róg który zablokował nasz bramkarz do piłki doszedł zawodnik rywala i nieatakowany umieścił piłkę pod poprzeczką nie dając tym samym szans na interwencje naszemu bramkarzowi.
Siemianowiczanie nie podłamali się a dalej próbowali atakować niestety bez skutku, a to rywale znów wyprowadzili niebezpieczną kontrę i z lini 15 metrów napastnik Pogoni podcina piłkę w lewy róg naszej bramki lobując bramkarza. 71 minuta i mamy 2-0. Ciaciana szybko odpowiedziała tym razem bo w 74 minucie zdobywamy gola kontaktowego. Po faulu na Marcinie Cubrze na wysokości 20 metra przed bramką rywala sam poszkodowany szybko podaje do rozpędzonego Daniela Siejaka który wbiega z piłką w pole karne i uderza po długim słupku, mamy 2-1. Do końca meczu nasi piłkarze próbowali wyrównać wynik niestety nieskutecznie i wynik już się nie zmienia.
{tab MKS Siemianowiczanka}
Szczerbiński – Siejak, Bobryk, Szurek, Kołodziej(46’Kordys) – Jankowski, Połata(46’Michalski), Cuber(77’Klaus M), Albrecht(58’Kowalczyk), Gładkowski – Przątka
{tab Pogoń II Nowy Bytom}
Wójcik – Bereta, Blaszke, Molek, Kokot(46’Mielnicki) – Matysek(79’Bargiel), Kowalski, Szymański, Seiler – Zięcik(70’Ilnicki), Nawrat(60’Lein)
{tab Sędziowie}
Sędzia główny: Giziński Marcin
Asystenci: Nowak Michał oraz Baran Rafał
Wszyscy KS Katowice
{/tabs}
Wzmocnienia Ciaciany na nowy sezon.

W przygotowaniach do nowego sezonu na naszych treningach przewinęło się wielu nowych zawodników, jednak została tylko garstka. Postaramy się ich w skrócie Państwu przedstawić.
Na pierwszy ogień weźmiemy dwóch którzy zdążyli już zadebiutować w naszym zespole. Pierwszy z nich to Wojciech Jankowski urodzony 1992r., pomocnik w sobotę zagrał przeciwko swojemu byłemu klubowi. Pewnie nie tak Wojtek wyobrażał sobie debiut w naszych barwach przeciwko Odrze Miasteczko Śląskie, jednak mimo tego prezentował się nieźle zarówno w meczu mistrzowskim jak i w sparingach przed sezonem.Kolejny z debiutantów to Sylwester Gładkowski, również pomocnik, który ostatnio występował w AKS Wyzwolenie Chorzów. Zawodnik urodzony 1996 roku dysponuje sporą szybkością oraz niezłym dryblingiem co nam pokazał również w meczu z Odrą.
Kamil Bobryk, zawodnik w ubiegłym sezonie reprezentował barwy Przemszy Siewierz. 21 latek był przymierzany do osiemnastki meczowej na pierwszy mecz ligowy jednak nie udało się załatwić wszystkich formalności i najbliższa okazję na debiut będzie miał dzisiaj w meczu pucharowym. Czas na trzech muszkieterów z Katowickiego Kolejarza, a mianowicie Mateusz Kłos, Mikołaj Krysiak oraz Konrad Michalski. Dwóch pierwszych to zawodnicy defensywni urodzeni w 1996r, Konrad jest 2 lata starszy od nich. Wszyscy regularnie występowali w pierwszej drużynie Kolejarza. U nas do tej pory wystąpili tylko w sparingach ale z pewnością otrzymają swoją szansę w najbliższym czasie.
Ostatnim z nowych zawodników jest 19-letni Alan Połata. Dobry technicznie pomocnik występował w poprzednim sezonie w Orle Brzeziny Śląskie a wcześniej w młodzieżowych drużynach Ruchu Chorzów.
Mamy nadzieje, że cała szóstka będzie się u nas czuła dobrze i rozwinie swoje umiejętności, a nam pomogą w wywalczaniu korzystnych rezultatów. Życzymy powodzenia!
